Poza tym siekiery, bosaki, wiertarki, liny, przewody, no, a przede wszystkim proszę nie zapominać o przenośnym reflektorze. Wszystko to musi być doskonale opakowane. Środki opatrunkowe? Nie potrzeba. Przy czterdziestu stopniach mrozu krew krzepnie automatycznie. Proszę wziąć jednak walizeczkę z morfiną. Czy w tych wiadrach jest woda? Są raczej pełne lodu niż wody. Proszę je postawić na piecu. Ale proszę nie zapomnieć o zgaszeniu go i wyłączeniu wszystkich świateł przed wyjściem… A jednak to ciekawe, że my, którzy pracujemy w Arktyce i możemy przeżyć właściwie tylko dzięki ogniowi, najbardziej obawiamy się pożaru… Niech pan złoży wszystko, co tylko można, obok skrytki na instrumenty. Odnalazłem Jackstrawa pracującego przy świetle lampy elektrycznej obok schronienia, które zbudowaliśmy dla psów. Wydawało się, że prowadzi straszliwą walkę z wyjącą gromadą. Było to jednak tylko wrażenie. Zaprzągł już czwórkę psów do sań. Jak idzie, Jackstraw? wrzasnąłem. Pomalutku. Czułem, że się uśmiechnął pod maską śniegową. Udało mi się nałożyć na nie uprząż podczas snu. Pomaga mi Balto. No, ale wie pan, nie bardzo lubi, żeby go budzić.

(Reklama: Czytniki Datalogic , gielda walutowa )