O wszystkim (Reklama: Hosting ,gry )
Balto czołowy pies Jackstrawa, potężne, ważące czterdzieści pięć kilogramów zwierzę był potomkiem noszącego to samo imię sławnego psa, który wędrował razem z Amundsenem i który podczas straszliwej zimy 1925 roku, prowadząc swego niewidomego pana, dotarł z całym zaprzęgiem aż do Nome na Alasce, gdzie panowała epidemia dyfterytu. Zaprzęg wiózł wówczas szczepionkę. Balto Jackstrawa był godnym następcą swego przodka. Potężny, inteligentny, absolutnie oddany swemu panu, co naturalnie nie przeszkadzało mu od czasu do czasu szczerzyć na niego potężnych wilczych kłów, umiał zmuszać do dyscypliny wszystkie psy w zaprzęgu. Niech pan się spieszy, Jackstraw. Ja pójdę po reflektor. Ruszyłem w stronę śniegowego stożka, który znajdował się na zachód od baraku. Nagle zatrzymałem się, zamieniwszy się w słuch. Nie usłyszałem nic prócz wycia wichury i skrzypienia skrzydełek anemometru. Odwróciłem się do Jackstrawa. Samolot… Czy pan go słyszy? Jackstraw wyprostował się, zdjął kaptur i przyłożywszy ręce do uszu przez chwilę nasłuchiwał. Skinął głową i znów włożył czapkę. Mój Boże! spojrzałem na niego. Może już spadli? Zaprzeczył ruchem głowy. Dlaczego? spytałem go.

